Jeszcze mieszkając w Irlandii zdarzyła się taka sytuacja że pacjentka chciała zrobić sobie dwie nowe protezy całkowite, do całej jej karnacji i włosów pasował jedynie kolor G2, ewentualnie R2. Miała życzenie żeby mieć jak najbielsze zęby, pomimo usilnych przekonań przystało na jej wymyśle. Dostała kolor B1. Poszła zadowolona. Po jakimś czasie przyjeżdża i prosi o wyczyszczenie protez. Nie wiedzieliśmy jak się do tego zabrać. A co się stało?
Otóż kiedy wróciła do domu z nowymi protezami stwierdziła że dziwnie i źle w nich wygląda. Więc wymyśliła że musi je przyciemnić. Zaparzyła herbatę z fusami i wrzuciła do mocnego wywaru zęby. Nie wiedziała że zęby w ten sposób się nie przebarwią a jedynie wszelkie niedopolerowania i zagłębienia i przestrzenie między-zębowe złapały brązowy kolor a jej białe zęby jeszcze bardziej raziły bielą. Bardzo ciężko było doczyszcić te protezy. Już sobie teraz nie potrafię przypomnieć czy poszła z nimi czy zażyczyła sobie nowy komplet zębów.
